Gone...?



Stwierdzam... że w końcu by się przydało tu coś napisać... Chociaż i tak nikt tego już nie czyta. Zupełnie się już chyba wyniosłam z bloga. Za to totalnie pochłąnął mnie mylog xD

Ten blog... ten adres... kojarzy mi się z dniami, które zostały już daleko za mną. Od tamtego drugiego zaczęło się moje nowe życie. Lepsze, pełniejsze radości... Uśmiechu z błachostek i ciągłego dobrego humoru pomimo narastających problemów. Kiedyś tak nie było. I wtedy ten blog służył mi jako jedyne miejsce, gdzie mogłam się wypłakać. Dzięki temu nowemu, moje życie się odmieniło... Poznałam wspaniałych ludzi, bez których już nie mogę żyć.

Nie wiem co będzie dalej z tym blogiem. Zastanawiałam się czy by go nie skasować, skoro i tak tu już w sumie nic nie piszę. Jedyne co mnie powstrzymuje to myśl, że tu zostawiłam cząstkę siebie. Dawną Aki, którą już nie jestem. No i fakt, że wydałam na to cholerstwo prawie 10 zeta xD
Zobaczymy co będzie...

sono koe wo... 2005-06-10 00:34:20
skomentuj (1)



Created by me
for myself
wróć

notki z: . r.